Narzędzia Strona główna Goscia Niedzielnego Napisz do nas
Data: 24-05-2002
   
 
 
 
 
  Jan Paweł II w Azerbejdżanie i Bułgari  

Komentarz po wizycie Papieża w Bułgarii - red. Andrzej Grajewski Drogowskaz dla Bułgarii Sofijski etap papieskiej pielgrzymki miał kilka punktów charakterystycznych, które określały zarówno treść papieskich wypowiedzi, jak i klimat towarzyszący Janowi Pawłowi II w czasie pobytu w stolicy Bułgarii.

Przede wszystkim były to spotkania z przedstawicielami najwyższych władz Bułgarii: prezydentem, premierem, politykami oraz osobistościami życia publicznego. Zasadniczym przesłaniem przemówień Ojca Świętego wygłoszonych do tego audyorium, ale skierowanych także, poprzez media, do całego narodu, było wezwanie do nadziei. Bułgario - powtarzał często Papież - masz tak wspaniałą przeszłość, jesteś jednym z najstarszych chrześcijańskich narodów, który przetrwał z pomroki dziejów i nadal jest bardzo potrzebny Europie.

Jan Paweł II wskazywał na wspólne chrześcijańskie korzenie wartości duchowych, które w przeszłości decydowały o sile Bułgarów. Przekonywał, że są one aktualne także dzisiaj, gdy kraj ten przeżywa burzliwe przemiany polityczne i zapaść gospodarczą a wielu jego obywateli doświadcza po prostu biedy. Nie trudno było, po 1989 r, zburzyć mauzoleum Georgi Dymitrowa, lidera komunistów, wielbionego przez 45 lat jako bohatera narodowego w rzeczywistości krawawego oprawcę, odpowiedzialnego za morze krwi przelanyej przez Bułgarów w czasach stalinowskich. Gorzej było zastąpić to innym, zrozumiałym dla wszystkich i akceptowanym symbolem. Plac, gdzie kiedyś stało mauzoleum jest nadal pusty. To przejmujący symbol duchowej próżni, jaka powstała w czasie tych przemian. Dlatego Jan Paweł II z całą mocą podkreślał - Bułgario, nie potrzebujesz innych wzorców, najlepsze, choć trudne w realizacji, stworzyli najlepsi twoi synowie - święci i męczennicy obu Kościołów, prawosławnego i katolickiego.

Europa potrzebuje twojej obecności, jako mostu między Wschodem a Zachodem. Jak ważne było to przesłanie zrozumieć można, jeśli się zna wielowiekowy spór o orientację w bułgarskiej polityce. Zawsze była tam silna opcja prowschodnia, wpływowa, choć słabsza, prozachodnia. Ojciec Święty zwracając uwagę na specyficzne położenie Bułgarii w sercu Bałkan, a więc obszaru, od stuleci będącego zarzewiem konfliktów i wojen mówił, że wierna swej tożsamości Bułgaria powinna łączyć wschodnią i zachodnią część kontynentu.

Byłoby prawdziwym nieszczęściem, gdyby Bułgarzy z tej wielkiej narodowej katechezy zapamiętali tylko zdanie Papieża, źe nigdy nie wierzył w tzw. bułgarski ślad. Drugim niezwykle ważnym elementem tej części pielgrzymki były motywy ekumeniczne. Wpisywały się szczęśliwie w obchody państwowego święta ku czci świętych Cyryla i Metodego. Papież niewiele, lub zgoła nic, nie mówił o starych i współczesnych źródłach podziału między katolicyzmem, a prawosławiem. Chciał wspólnie z prawosławnymi braćmi modlić się przy relikwiach wielkich świętych: Apostołów Słowian, czy Jana z Riły.

Podkreślał, jak ważna jest prawosławna duchowość dla współczesnego zachodniego chrześcijaństwa, często zagrożonego przez różne pokusy. Jego słowa spotykały się najczęściej z dobrym przyjęciem. Zgrzyty, jakie dało się czasami słyszeć, były w sytuacji podzielonego bułgarskiego prawosławia bardziej świadectwem wewnętrznych konfliktów, aniżeli poważną refleksją nad posłaniem, z jakim przyjechał do Sofii Biskup Rzymu. Prawdziwą nadzieję, że marzenie o pojednaniu jest nie tylko udziałem Ojca Świętego, tchnęły słowa bpa Joanna z monastyru rilskiego. Podkreślał, że można zburzyć mur stojący między wyznaniami, gdyż nie sięga on aż do nieba. Gdyby tak się stało, św. Jan z Riły, wielka postać bułgarskiego prawosławia, powinien zostać ogłoszony nowym patronem ekumenizmu.

Ekumenizm świętych męczenników

W pontyfikalnej liturgii na centralnym placu Płowdiwu w niedzielę 26 maja wzięło udział ponad 10 tys. katolików obu obrządków z całej Bułgarii. Obecni byli również liczni prawosławni ze swym biskupem, metropolitą Arseniuszem. Na liturgię przybyli również przedstawiciele wspólnoty muzułmańskiej.

Przed rozpoczęciem mszy w Płowdiwie - określanym jako najbardziej ekumeniczne miejsce w Bułgarii - w gorących słowach przywitał Papieża biskup miejscowej prawosławnej diecezji Arseniusz. „Wszyscy jesteśmy robotnikami Chrystusa" - powiedział „i naszym zadaniem jest przypominać, ze jesteśmy wspólnym ciałem”. Gospodarz miejsca, katolicki biskup sofijsko-płowdiwski Georgi Jowczew nazwał spotkanie z Papieżem "historyczną dla Bułgarskiego Kościoła chwilą na początku trzeciego tysiąclecia".

Ołtarz przybrany tysiącami białych i żółtych kwiatów, zawierał też wiele akcentów ekumenicznych. Umieszczono na nim kopię cudami słynącej Matki Bożej z monasteru Baczkowskiego, który jest miejscem licznych pielgrzymek prawosławnych. Została ona przywieziona na teren Bułgarii przez mnichów gruzinskich. Portrety nowych błogosławionych były namalowane w eklektycznym stylu zawierającym elementy wschodnie.

Śpiewał „Joan Kukuzeł” - jeden z najlepszych chórów cerkiewnych Bułgarii. Jan Paweł II w swym kazaniu bardzo serdecznie pozdrowił obecnych na Mszy prawosławnych. „Ich obecność - stwierdził - jest wspaniałym świadectwem, które pozwala nam odczuć przedsmak radości pełnej jedności, kiedy to będzie nam dane wspólnie sprawować eucharystyczną ofiarę, pamiątkę śmierci i Zmartwychwstania Pana". Jan Paweł II pozdrowił także obecnych na Mszy wyznawców islamu, których duża wspólnota zamieszkuje Płowdiw.

Jednym z najważniejszych momentów pontyfikalnej Mszy było ogłoszenie błogosławionymi trzech kapłanów bułgarskich-męczenników z okresu komunistycznych prześladowań religijnych. Są to księża: Piotr (Petyr) Wiczew, Paweł Dżidżow i Jozafat Sziszkow. Zostali oni skazani na śmierć w słynnym, pokazowym procesie bułgarskich księży w 1952 roku, wraz z bp. Wasylem Bosiłkowem Odwołując się do faktu beatyfikacji bułgarskich męczenników Jan Paweł II podkreślił z mocą, że „ten znak wierności Chrystusowi połączył obie wspólnoty kościelne w Bułgarii aż do dania najwyższego świadectwa”, że „ta właśnie komunia świętych przemawia ponad podziałami".

Złożył hołd prawosławnym, którzy pod tym samym reżimem oddali życie za wiarę. Męczeństwo świętych - jak podkreślił: „miało niewątpliwie charakter i wymowę ekumeniczną”. „Chyba najbardziej przekonywujący jest ten ekumenizm męczenników, który mówi głośniej aniżeli podziały” - powtórzył odwołując się do swego listu "Tertio millenio adveniente". Zakończył swe kazanie słowami dodanymi od siebie, których nie było w tekście oficjalnym: "Niech Bóg błogosławi naród bułgarski, niech ześle pokój i rozwój waszemu narodowi". Wśród wiernych przybyłych nie tylko z całej Bułgarii, ale również Rumunii, Chorwacji, Macedonii, a nawet i Polski, dostrzec można było bardzo wiele młodzieży. W pierwszych rzędach 350 dzieci w strojach pierwszokomunijnych z całego kraju, które tu właśnie dziś przyjęły swą pierwszą komunię św. Ojca Świętego witały okrzyki "Niech żyje Papież!" i zbiorowy śpiew znanej pieśni „Barka” po bułgarsku.

Szczęść Boże młodej Bułgarii!
Młodzież żywiołową owacją przywitała Ojca Świętego w katedrze katolickiej św. Ludwika w Płowdiwie, a okrzyk "A żywie Papata! (Niech żyje Papież!), długo wznosił falujący tłum młodych.

„Tylko krocząc za Chrystusem młodzi mogą znaleźć pełnię życia, a młodość może nabrać pełnego znaczenia” - mówił im Jan Paweł II. Nawiązując do hasła tegorocznego Światowego Dnia Młodzieży, który pod koniec lipca będzie obchodzony w Toronto, wezwał swych młodych słuchaczy, aby starali się być solą ziemi i światłością świata w swych rodzinach, wśród przyjaciół i we wszelkich środowiskach.

„Jako katolicy jesteśmy nieliczni, ale czujemy się odpowiedzialni za przyszłość naszego Kościoła” - mówiła witając Papieża Emilia Petkowa z łacińskiej diecezji płowdiwsko-sofijskiej. – „Pragniemy budować Bułgarię prawdziwie demokratyczną, nie chcemy szukać lepszego życia w obcych krajach” - dodała. Jej słowa: modlimy się, aby Bóg czuwał nad Ojcem Świętym wzbudziły powszechny entuzjazm, tym większy im bardziej twarz Papieża naznaczona była zmęczeniem i cierpieniem. Młody grekokatolik podziękował z kolei Papieżowi za jego pracę na rzecz jedności Kościołów w Bułagarii. W imieniu młodych prosił Papieża, jako Ojca o pomoc w znalezieniu trwałych wartości oraz o odpowiedź, co robić, aby je znaleźć i realizować we współczesnym świecie.

Na zakończenie spotkania Jan Paweł II spontanicznie powiedział po polsku, że „młodzi najdalej wskazują przyszłość". „Życzę serdecznie młodym Bułgarom i wam wszystkim, aby przyszłość należała do was. Do was należy jutrzejszy dzień. Wam i całemu narodowi bułgarskiemu życzę, aby dzień jutrzejszy był jak najlepszy. Szczęść Boże młodej Bułgarii!”.

W przemówieniu pożegnalnym na lotnisku w Płowdiwie Jan Paweł II przytoczył słowa wypowiedziane w roku 1934 przez abpa Roncalego, późniejszego papieża Jana XXIII: „Jeżeli któryś z Bułgarów w trudnych kolejach życia będzie w nocy przechodził obok mojego domu, zawsze znajdzie na moim oknie zapaloną lampę. Niechaj zapuka, niech zapuka! Nie będzie pytany o to, czy jest katolikiem czy prawosławnym: wystarczy, że jest bratem z Bułgarii. Niech wejdzie, a przyjmą go na święto dwa braterskie ramiona i gorące serce przyjaciela”.

(oprac. na podstawie KAI)



W pontyfikalnej liturgii na centralnym placu Płowdiwu w niedzielę 26 maja wzięło udział ponad 10 tys. katolików obu obrządków z całej Bułgarii.



Obecni byli również liczni prawosławni ze swym biskupem, metropolitą Arseniuszem.



Ołtarz przybrany tysiącami białych i żółtych kwiatów, zawierał też wiele akcentów ekumenicznych. Umieszczono na nim kopię cudami słynącej Matki Bożej z monasteru Baczkowskiego, który jest miejscem licznych pielgrzymek prawosławnych. Została ona przywieziona na teren Bułgarii przez mnichów gruzinskich.



W pierwszych rzędach 350 dzieci w strojach pierwszokomunijnych z całego kraju, które tu właśnie dziś przyjęły swą pierwszą komunię św. Ojca Świętego witały okrzyki "Niech żyje Papież!" i zbiorowy śpiew znanej pieśni „Barka” po bułgarsku.



Portrety nowych błogosławionych były namalowane w eklektycznym stylu zawierającym elementy wschodnie.




Wśród wiernych przybyłych nie tylko z całej Bułgarii, ale również Rumunii, Chorwacji, Macedonii, a nawet i Polski, dostrzec można było bardzo wiele młodzieży.




Nawiązując do hasła tegorocznego Światowego Dnia Młodzieży, który pod koniec lipca będzie obchodzony w Toronto, wezwał swych młodych słuchaczy, aby starali się być solą ziemi i światłością świata w swych rodzinach, wśród przyjaciół i we wszelkich środowiskach.



Tyle lat czekałem na Papieża! Muszę się dobrze przyjrzeć! Jak dobrze, że Papież jest z nami, tu na bułgarskiej ziemi!


następna strona    
 
Jeœli chcesz zamieœcić u nas  reklamę