Narzędzia Strona główna Napisz do nas
Nr 52 26-12-2004
 
Azymut
Mały Goœć Niedzielny
Serwis Wiara
  Szukaj - wielkość liter ma znaczenie
 
  Wybierz
 

fot.  
 Bł. ks. Józef Czempiel Dochowali wierności Chrystusowi
ks. Józef Świerczek

 

Często w niedzielnych relacjach z Watykanu słyszymy o nowych beatyfikacjach i kanonizacjach. Także podczas apostolskich pielgrzymek Ojciec Święty ogłasza nowych świętych i błogosławionych. Nieraz są to pojedynczy kandydaci, ale często całe ich zastępy zbiorowo przedstawiane Kościołowi. Kalendarz liturgicznych wspomnień szybko się zapełnia. Skąd ta tendencja? Czy są nam potrzebni ci „nowi”? Czy mało jest wzorów do naśladowania z dawnych czasów? Jakby powszednieją święci różnych stanów, których tłumy spoglądają na nas z ołtarzy...


Ci, którzy dzisiaj doznają czci, jeszcze wczoraj byli zwykłymi ludźmi - rodzicami, kapłanami, lekarzami, zakonnikami, studentami... W ten sposób Kościół przypomina, że świętość jest łaską Bożą w każdym czasie i w każdym miejscu, i daje bardzo konkretne tego przykłady. „Gdzie można dzisiaj świętych zobaczyć?” - pytają dzieci w znanej piosence i odpowiadają: „Są między nami!”. Setki nowych błogosławionych i świętych nie umniejszają rangi tego tytułu i godności, a jedynie potwierdzają aktualność i skuteczność łaski Bożej.


12 czerwca Kościół w Polsce wspomina 108 polskich Męczenników, którzy oddali życie za wiarę podczas II wojny światowej. Papież Jan Paweł II ogłosił ich błogosławionymi w Warszawie 13 czerwca 1999 roku. Są wśród nich duchowni i świeccy, kobiety i mężczyźni, młodzi i starzy, ludzie różnego pochodzenia i stanu. Reprezentują 18 diecezji, ordynariat polowy i 22 rodziny zakonne. Jest wśród nich 3 biskupów, 52 kapłanów diecezjalnych, 26 kapłanów zakonnych, 3 kleryków, 7 braci zakonnych, 8 sióstr zakonnych i 9 osób świeckich. Niby zwykli ludzie, a oddali swoje życie, bo do końca byli wierni wyznawanej wierze i przyjętym zasadom. Duszpasterze, którzy szli na śmierć ze swoją owczarnią; biskupi, proboszczowie i wikariusze, zakonnicy i zakonnice narażający życie przez posługę charytatywną i wychowawczą; nauczycielka, która poświęciła życie dla współwięźniarek; teściowa, która przyjęła śmierć za synową. Wszyscy cierpieli i umierali z imieniem Chrystusa na ustach.
 
Czy byli doskonali, bezgrzeszni? Pewnie nie, bo nikt nie jest wolny od słabości. Ocalili jednak wewnętrzną wolność i osobistą godność, a więc te wartości, które nie są na sprzedaż nawet za cenę świętego spokoju. Ich męczeństwo jest znakiem i wezwaniem dla wszystkich, którzy kiedyś „musieli należeć”, bo takie były czasy, a dzisiaj muszą „brać”, bo wszyscy biorą, bo trzeba być elastycznym, trzeba się dostosować, iść z postępem, być nowoczesnym... Dla jednych są oparciem, a dla drugich wyrzutem sumienia ku nawróceniu. Bo oni żyli nie tak dawno, a w jeszcze gorszych czasach, i pomimo śmiertelnego niebezpieczeństwa dochowali wierności.



„W naszym stuleciu wrócili męczennicy. A są to często męczennicy nieznani, jak gdyby »nieznani żołnierze« wielkiej sprawy Bożej. Jeśli to możliwe, ich świadectwa nie powinny zostać zapomniane w Kościele... Trzeba, ażeby Kościoły lokalne, zbierając konieczną dokumentację, uczyniły wszystko dla zachowania pamięci tych, którzy ponieśli męczeństwo. Będzie to miało niewątpliwie charakter i wymowę ekumeniczną. Chyba najbardziej przekonujący jest ten ekumenizm świętych, męczenników. Communio sanctrorum mówi głośniej aniżeli podziały. Martyrologium pierwszych wieków stanowiło podstawę kultu świętych. Głosząc i wielbiąc świętość swoich synów i córek, Kościół oddawał najwyższą cześć Bogu samemu”. Jan Paweł II, z listu apostolskiego „Tertio millennio adveniente”, 37



Do procesu beatyfikacyjnego przedstawiło ich 17 diecezji, ordynariat polowy i 22 rodziny zakonne. Są wśród nich biskupi, kapłani diecezjalni i zakonni. Byli męczeni i torturowani, bo nie chcieli odstąpić od pełnienia swojej posługi albo ukrywali Żydów czy komunistów. Niektórych kapłanów męczono i rozstrzeliwano w Wielki Piątek.
 
W ich gronie nie zabrakło wytrwałych sióstr zakonnych, które bez rozgłosu w duchu wiary przyjęły swe udręki i egzekucje. Są wreszcie świeccy. Wśród nich działacze katoliccy, katecheci, a także teściowa, która oddała swe życie za brzemienną synową.
Proces beatyfikacyjny pozwolił spojrzeć na okres wojny, która nie była jedynie czasem terroru, zniszczenia i śmierci, ale miała także nadprzyrodzoną perspektywę. W okresie tak bardzo pozbawionym wszelkich ludzkich odruchów możemy dzięki świadectwu błogosławionych mówić o żniwie heroicznej miłości, świętości i dobra.


Kościół w Europie otwiera się na problem nowej Ewangelizacji. W tym kontekście świadectwo męczenników jest szczególnym wkładem w to dzieło. Na takie znaczenie męczeństwa wskazywał ze szczególnym naciskiem Jan Paweł II we Włocławku, w czasie IV pielgrzymki do kraju, gdy przypomniał, że „kulturę europejską tworzyli także męczennicy, męczennicy pierwszych wieków, ale także i ci żyjący w ostatnich dziesięcioleciach”.


 

Bł. Natalia Tułasiewicz


Bł. ks. Stefan Grelewski


Bł. ks. Franciszek Rosłaniec


Bł. ks. Zygmunt Sajna


Bł. al. Bronisław Kostkowski


Bł. br. Brunon Jan Zembol OFM


Bł. o. Ludwik Pius Bartosik OFMConv


Bł. o. Józef Innocenty Guz OFMConv


Bł. ks. Jerzy Kaszyra MIC

Powrót
 
 
Jeœli chcesz zamieœcić u nas  reklamę